niedziela, 21 lipca 2013

Magnesów c.d.

Dziś ciąg dalszy magnesów, bo jakoś ostatnio lubię robić małe rzeczy. Magnesy zrobione są z jasnej gliny szamotowej i szkliwione turkusem i czerwienią. A w produkcji już bożonarodzeniowe zawieszki serca na choinkę i mój pierwszy anioł, który cierpliwie czeka na wypał. Nie mogę się już doczekać, aż postawię go na półce i wypróbuję, bo będzie też pełnił funkcję lampionu :)



A to już moja orchidea, którą właściwie spisałam na straty, bo przez około 12 miesięcy nie zakwitła. Aż tu nagle pewnego dnia wypuściła dwa pędy z pączkami, a teraz wypuszcza trzeci. Czyli, czasem warto zaczekać :)



sobota, 13 lipca 2013

Kotkowe magnesy

Dziś trochę mniej poważnie. Przecież nie zawsze wszystko musi być na serio ;) Zrobiłam niedawno magnesy-kotki. Jeden to Zakochany kot, drugi to Piłkarski kot. Piłkarski kot ma ogon w barwach narodowych. 



A to już zdjęcie z mojej ostatniej wyprawy. Pogoda była cudna. Niestety urlop zbliża się ku końcowi, ale na szczęście lato jeszcze trwa :)



sobota, 6 lipca 2013

Pierniczkowa patera

Właśnie wróciłam z kilkudniowego wyjazdu nad jezioro. Pogoda dopisała, 3 dni nicnierobienia na pewno się przydały. Pierwszy raz od kilku lat (tak, wiem, że to strasznie brzmi) miałam czas aby usiąść i poczytać w spokoju książkę. Gdy byłam mała, książki pochłaniałam w strasznym tempie. Właściwie zawsze czekała następna w kolejce do przeczytania. Bywały dni, gdy nie wychodziłam z domu, bo czytałam książkę, która mnie wciągnęła. Później z braku czasu przestałam czytać. Ale mam nadzieję, że pourlopowy stan zbyt szybko nie minie, i znowu zacznę czytać.
A co w ceramice? Pracownia do której chodzę będzie w sierpniu nieczynna, więc kończę zaczęte prace.
W planie mam jeszcze anioła (może w poniedziałek) i zegar ceramiczny, oraz kolejne (drugie) zajęcia na kole garncarskim. A poniżej zdjęcie ostatnio zrobionej patery. Wykonałam ją z brązowej gliny szamotowej i użyłam moich ulubionych stempli. Tylko wzory po stemplach są wypełnione białym szkliwem, reszta patery jest nieposzkliwiona. Lubię taką surową glinę, zwłaszcza brązową. A gdyby ktoś zapragnął ciasteczek, takich jak na zdjęciu poniżej, podaję przepis:

350 g mąki razowej pszennej
50 g otrąb (ja użyłam pszennych)
180 g masła
130 g cukru
2 jaja
1 łyżeczka proszku do pieczenia
2 łyżeczki cukru waniliowego

do posypania: pestki dyni, sezam, orzechy, słonecznik (według uznania)

Z powyższych składników wyrabiamy ciasto. Na początku ma się wrażenie, że są zbyt suche i się nie połączą, ale wystarczy 10-15 min. i ciasto jest gotowe. Później wstawiamy je na 1 godz. do lodówki. Następnie wałkujemy, wycinamy ciasteczka (proszę się nie przerażać, bo trochę się rozpadają - to chyba sprawka mąki razowej), posypujemy orzechami, pestkami dyni (czyli tym co lubimy). Można posmarować je przed posypaniem białkiem jajka i troszkę przydusić ziarenka, by nie odpadały. Następnie pieczemy 20-25 min. w temp. 180 st. C. I gotowe :) Podane składniki wystarczają na ok. 50 sztuk ciasteczek.








niedziela, 30 czerwca 2013

Miodowa patera

Ostatnio "chodzi" mi po głowie tylko jedno: urlop :))) Tak, od jutra do końca tygodnia jestem "unavailable" - bez komórki i bez komputera. Piszących maile proszę o cierpliwość i wyrozumiałość :) Wyjeżdżam ładować baterie :) Ale zanim to nastąpi...paterka: wykonana z jasnej szamotowej gliny, szkliwiona miodowym szkliwem z efektem spękań. No i oczywiście moje ulubione stemple. Gdybym mogła ostemplowałabym wszystko dookoła. 




Zdjęcia poniżej, to już efekty wczorajszej wyprawy (właściwie 15-minutowego spaceru, bo zawody jeździeckie odbywały się niedaleko mojego osiedla). Padało, ale warto było troszkę zmoknąć. Widok koni skaczących przez przeszkody: bezcenne :)






niedziela, 23 czerwca 2013

(Kolejna) turkusowa maselniczka


Kolejna turkusowa maselniczka ujrzała światło dzienne :) Tak sobie myślę, że gdyby nie zamówienie od Iwonki, to być może do tej pory nie zrobiłabym żadnej maselniczki. Turkus z kolei, bardzo się Wam podoba,  o czym świadczą te wszystkie miłe maile, które dostaję :) Chyba nabieram wprawy w robieniu maselniczek, bo tą zrobiłam w rekordowym czasie. Miałam też okazję użyć nowych stempli.




sobota, 15 czerwca 2013

Makowa misa

Kolejna misa w kształcie kwiatu maku. Tym razem szkliwiona czerwonym efektowym szkliwem z wyraźnymi przetarciami. Efekt bardzo malowniczy. Taką ceramikę lubię :)




sobota, 8 czerwca 2013

Magnesy ceramiczne

Pogoda nareszcie czerwcowa, od rana dwie wielkie kosiarki kosiły trawę pod moim blokiem. Uwielbiam zapach skoszonej trawy, więc od razu otworzyłam wszystkie okna. A w ceramice...? Niedawno zakupiłam nowe stemple z orientalnymi wzorami. Postanowiłam przetestować kilka z nich. Efekty znajdziecie poniżej. Powstało sporo ceramicznych magnesów. Część jeszcze się suszy. A w trakcie robienia są dwie patery oraz...kolejna maselniczka :)