Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nie - ceramiczne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nie - ceramiczne. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 października 2014

Maselniczek c.d.

Maselniczki Wam się zdecydowanie podobają. Ja również lubię je robić :) Na pewno powstaną kolejne. Może już niekoniecznie turkusowe?


A to już coś nowego. W czerwcu byłam na ślubie i postanowiłam własnoręcznie wykonać kopertę. Spodobało mi się to bardzo. Powstała nawet kolejna koperta. Pierwsza w kolorach retro, a druga w typowo "ślubnych". 





niedziela, 18 maja 2014

Mini-patera...turkusowa

Znowu wróciła mi chęć do tworzenia ceramiki. Trochę za sprawą wiosny, trochę za sprawą mailowych zapytań i zamówień. Przygotowałam już nowy prototyp twarzy anioła. Tymczasem powstała mini-patera w kolorze... turkusowym (tak, tak znowu turkus). Mam sporo zapytań o ten kolor ceramiki, sama też go chyba najbardziej lubię. Ostatnio w wolnych chwilach szyję, choć szycie na powierzchni, którą dysponuję, to nie lada wyczyn. Do tego robię to na rozkładanym stoliku turystycznym. Chyba muszę zmienić koncepcję tzn. najpierw robić wykroje (choć w moim przypadku to za dużo powiedziane), a potem np. następnego dnia już tylko szyć.






Zakończyłam robienie poduszki, której jedną stronę zrobiłam na szydełku w styczniu podczas urlopu. Druga strona jest uszyta z beżowej bawełny w kropki od Sus. Całość szyła moja ciocia, która jest krawcową z chyba już 40-letnim doświadczeniem. Ja bałam się popsuć....Ale za to w tle widać koszyk, który uszyłam własnoręcznie też z materiałów od Sus. Jeszcze nie jest taki super doskonały, ale jest to pierwsza rzecz uszyta przeze mnie własnoręcznie na maszynie :)




sobota, 15 lutego 2014

Patera z ciemnej gliny

Znowu dopadł mnie jakiś wirus i pokrzyżował plany...Ale chyba już się do tego trochę przyzwyczaiłam. No i nie ma tego złego..., bo dzięki temu skończyłam czytać "Medicusa z Saragossy" autorstwa Noah Gordona. To kolejny autor, którego wciągnęłam na moją top listę pisarzy. Poza tym powstało ostatnio trochę przedmiotów z ciemnej gliny. M. in. ta paterka. I znowu w ruch poszła angoba :)



A to już kawałek mojej poszewki na poduszkę w kolorach ecru-beż-brąz, którą dziergałam na ostatnim dłuższym urlopie. 


sobota, 1 lutego 2014

Magnetyczne serca

Ostatnio powstała cała masa serc. Część zrobiłam z ciemno-brązowej gliny, a pozostałe z czerwonej. Większość pomalowałam angobami. Serca zostaną podklejone magnesami. 


A to już moja inna radosna twórczość :) Zaczęłam dziergać na szydełku poszewkę na poduszkę. Z reszty włóczki powstały takie oto podkładki pod kubki. Wystarczyło też na jedną większą podkładkę.


niedziela, 13 października 2013

Turkusowa koronkowa patera

Dzisiejsze zdjęcia nie zaskoczyły mnie super jakością. A to dlatego, że zrobienie dobrego zdjęcia przy pełnym zachmurzeniu graniczy z cudem. Mimo wszystko spróbowałam :) Poniżej turkusowa patera z wzorem koronki, wykonana z szamotowej jasnej gliny. Jakoś ostatnio mam słabość do "dzierganych" na szydełku rzeczy. Nawet sama postanowiłam spróbować. Ostatnio moim ulubionym motywem jest African flower. Tu znalazłam dobry tutorial: craftypantki.blogspot.com. Z kolej Sviloprejka poleciła mi fajną włóczkę do tego celu. Efekty poniżej :) Za chwilę, przy kolejnym odcinku "Przystanku Alaski" zabiorę się za kolejny kwiat.


Nie ma to jak rogaliki domowej "produkcji" :)




poniedziałek, 9 września 2013

(Nie)ceramicznie


Za oknem deszcz, deszcz, deszcz...Ceramiczne rzeczy się "robią", to znaczy głównie się suszą. Niestety kilka pękło, ale mam nadzieję, że uda się je jeszcze uratować. Dlatego dziś nie będzie ceramicznie.
Ostatnio wciągnęła mnie wełna. Chyba na dobre. Jestem w trakcie robienia komina, takiego z grubszej, szarej wełny. Niestety w połowie komina zabrakło mi wełny i z utęsknieniem czekam na listonosza, bo w miejscowym sklepie od kilku tygodni nie ma takiego koloru jakiego potrzebuję. Zamówiłam więc wełnę przez internet. Poniżej dwie opaski, zrobione z wełny, którą kupiłam na "potrenowanie" nowych ściegów. Przy okazji urodził się pomysł na nowy komin, tym razem robiony na szydełku, tak jak opaski poniżej. Jakoś też nie mogłam się opanować i musiałam użyć tych turkusowych perełek, we wnętrzu kwiatków :)







niedziela, 28 lipca 2013

Post nie-ceramiczny

Dziś post nie-ceramiczny. Ostatnio powstało trochę nie-ceramicznych rzeczy. Zainspirowały mnie dwa blogi: Pokój z kominkiem oraz  Susanna szyje. Ostatni raz szyłam w dzieciństwie ubranka dla lalek. Z tego co pamiętam dziwnym (?) trafem rzadko pasowały one na moje lalki. Może dlatego, że nie miałam pojęcia, że istnieje coś takiego jak wykrój...Po tak długiej przerwie, nie mając nadal pojęcia o wykrojach, bez maszyny do szycia (tak, tak...) zabrałam się za uszycie królika. Użyłam starego płótna jako materiału na nogi, ręce i tułów. Królika wypchałam ociepliną, a ubranko uszyłam z bawełny. Na koniec wyszyłam oczy i nos muliną. Mój królik ma też bandamkę w paski :)


Wykrój królika



Wykrój ubranka