sobota, 7 grudnia 2013

(Kolejna) micha na orzechy

Za oknem szaleje zima i zostaliśmy zasypani śniegiem (dosłownie). Wczoraj gdy wyłączyli prąd miałam okazję odkryć, jakim dobrodziejstwem jest posiadanie w domu kilku świec. Bardzo fajnie czyta się przy nich książkę. Korzystam z chwili, że jest już prąd i wstawiam kilka fotek najnowszego egzemplarza misy na orzechy. Misa jest wykonana z szamotowej gliny, na zewnątrz wzór wypełniony angobą, w środku "bezproblemowe" beżowe szkliwo. Misa w Wigilię ucieszy kogoś z rodziny :)
Widzę dwa plusy tej zimy. Pierwszy jest taki, że coraz bliżej do wiosny, a drugi, że w końcu mogę bezkarnie słuchać płyty If on a winter's night Stinga. Latem nie brzmi tak dobrze, jak zimą :)




sobota, 30 listopada 2013

Na orzechy...

Jakimś dziwnym trafem nadal mentalnie tkwię w jesieni. Może dlatego, że pogoda jest jeszcze jak najbardziej jesienna, choć jutro już zaczyna się grudzień. Stąd też te misy, które ostatnio zrobiłam są mocno jesienne. Ale z orzechami w środku trochę bliżej im do Bożego Narodzenia :) Na zewnątrz "próbowałam" odcisnąć jesienne liście, w środku są intensywnie pomarańczowe.


 I jeszcze tylko rzut z góry:


sobota, 16 listopada 2013

Maselniczka turkus


Kolejna, tak, tak :) Maselniczka z gliny szamotowej, szkliwiona turkusowym szkliwem. Muszę przyznać, że z maselniczki na maselniczkę są one coraz bardziej turkusowe. Tym razem obyło się bez wzorów, sama nie wiem jak to się stało ;)


sobota, 26 października 2013

Makowe świeczniki

Kolejne maki wypalone :) Tym razem są to małe makowe miseczki, które przepięknie wyglądają gdy włoży się do nich świeczki typu tealight. Kolor też jest jak najbardziej makowy :)



sobota, 19 października 2013

Ognisty pomarańcz - misy ceramiczne

I znowu jakiś paskudny wirus położył mnie do łóżka na 3 dni...Ale to już powoli przeszłość :) Ostatnio zajęłam się robieniem misek. Poniżej efekty :) Pierwsze miski są zrobione z wałeczków, z jasnej szamotowej gliny. Wydaje się, że to proste, ale w rzeczywistości jest dość pracochłonne. W środku przepiękny pomarańcz, chyba najlepszy na jaki do tej pory trafiłam :)




A nie tak dawno...



niedziela, 13 października 2013

Turkusowa koronkowa patera

Dzisiejsze zdjęcia nie zaskoczyły mnie super jakością. A to dlatego, że zrobienie dobrego zdjęcia przy pełnym zachmurzeniu graniczy z cudem. Mimo wszystko spróbowałam :) Poniżej turkusowa patera z wzorem koronki, wykonana z szamotowej jasnej gliny. Jakoś ostatnio mam słabość do "dzierganych" na szydełku rzeczy. Nawet sama postanowiłam spróbować. Ostatnio moim ulubionym motywem jest African flower. Tu znalazłam dobry tutorial: craftypantki.blogspot.com. Z kolej Sviloprejka poleciła mi fajną włóczkę do tego celu. Efekty poniżej :) Za chwilę, przy kolejnym odcinku "Przystanku Alaski" zabiorę się za kolejny kwiat.


Nie ma to jak rogaliki domowej "produkcji" :)




niedziela, 6 października 2013

Liście klonu

Kolejna patera z liśćmi klonu zrobiona, a na wypalenie czeka następna, tym razem z liśćmi dębu. Efekt bardzo mi się podoba, co nie zdarza się często :) Powoli "kończą" się świeże liście, więc zapewne niedługo skończą się patery z tym motywem. Przynajmniej w tym roku :) 




A to już zdjęcia z weekendowego wypadu nad pewne krystalicznie czyste jeziorko ukryte w lesie, gdzie buszują bobry. Szkoda, że odkryte jesienią, bo można by się było wykąpać w czystej jeziornej wodzie, bez tłumu plażowiczów dookoła :)