niedziela, 28 kwietnia 2013

Świece z wosku sojowego

Dziś coś innego, choć nadal ceramicznego :) Zrobiłam ostatnio kilka świec z wosku sojowego, który wlałam do ceramicznych pojemniczków wykonanych własnoręcznie. Pierwsza ze świec ma dodatek olejku cynamonowego, zatopiłam też w wosku kilka różyczek anyżku. Do zrobienia  kolejnej  użyłam suszonej lawendy. Przy okazji też przetestowałam nowe fioletowe szkliwo, które wyszło rewelacyjnie. W ostatniej świecy zatopiłam płatki bławatka. Wszystkie prezentowane świece zawierają oprócz wosku sojowego również masło shea, olejek ze słodkich migdałów, olej arachidowy oraz odrobinę witaminy E. Nadają się zatem świetnie do masażu. Stopiony wosk działa odżywczo i wygładzająco na skórę. Po zapaleniu świecy gdy wystarczająca ilość wosku się stopi należy zgasić świeczkę, odczekać chwilę aby lekko ostygł, wylać na skórę i wmasować w dowolną część ciała.

Wosk sojowy jest naturalny, nietoksyczny i bezpieczny dla środowiska. Podczas spalania świece te nie "kopcą" oraz  wytwarzają znikomą ilość dwutlenku węgla (ok. 90% mniej od świec parafinowych). Ulega też biodegradacji - ponieważ soja to warzywo, wosk sojowy wykonany jest  z utwardzonego oleju sojowego. Nie wywołuje alergii, może mieć kontakt ze skórą (można go używać do masażu). Po wypaleniu świec, wystarczy umyć ceramiczny pojemniczek ciepłą wodą z mydłem i używać go, jako świecznik na świeczki typu tealight lub na inne świece.


Całość jest więc ekologiczna, nie powstaje żaden odpad :) 





sobota, 20 kwietnia 2013

Maselniczka nr 2

Kolejna turkusowa maselniczka, tym razem na zamówienie Pani Asi prowadzącej bloga o Norwegii      norskepoteter.blogspot.com, którego czytam teraz w wolnych chwilach. Mam nadzieję, że przesyłka z maselniczką dotarła już na miejsce :) Jestem też w trakcie robienia kilku innych prac, więc niebawem coś nowego pojawi się na blogu. Tymczasem wstawiam zdjęcie maselniczki oraz moje ulubione zdjęcie, które zrobiłam będąc w Norwegii. 






sobota, 6 kwietnia 2013

Ceramiczne magnesy

Wszystkie magnesy, wystawione na charytatywnej aukcji dla Karolinki zostały już sprzedane. W poniedziałek wyślę ostatni komplet magnesów do nowego właściciela :) A poniżej nowe, lepione ręcznie z brązowej gliny i szkliwione czerwienią.



sobota, 30 marca 2013

Wesołych Świąt

Dla wszystkich, którzy zaglądają na mojego bloga, życzenia zdrowych i wesołych Świąt Wielkanocnych i szybkiego nadejścia wiosny oraz mokrutkiego Dyngusa :)




Zielony groszek

Od czego by tu zacząć ? W marcu przez jakiś czas byłam chora. Dlatego nie powstało zbyt dużo ceramicznych przedmiotów. Trochę też popękało w trakcie suszenia w pracowni. Powoli nadrabiam zaległości. Od marca też można zobaczyć i kupić moje "wytwory" w Galerii FiuFiu
A żeby przywołać wiosnę: miseczka w kolorze zielonego groszku :) Zrobiona z kawałków gliny, przepięknie popękana na zewnątrz. W środku wygładzona i poszkliwiona szkliwem w kolorze zielonego groszku. Bardzo optymistyczna :)







niedziela, 17 marca 2013

Podstawki pod świece

Podstawki pod świece powstały już jakiś czas temu, ale dopiero teraz je prezentuje. Pomieszczą  trzy świeczki-podgrzewacze. Zostały wykonane z jasnej gliny szamotowej i poszkliwione pierwsza - złotym brązem, druga - seledynową zielenią :)



niedziela, 10 marca 2013

Cytrynowa misa

Za oknem powrót zimy, właśnie zaczął sypać śnieg... Nawet mój hiacynt przekwitł tydzień temu i nie doczekał się wiosny. Żeby było bardziej optymistycznie wstawiam misę, którą zrobiłam parę tygodni temu. Misa zrobiona z wałeczków szamotowej gliny. Szczeliny na zewnątrz wypełnione brązową angobą (znowu było trochę zabawy z jej ścieraniem :) W środku mega cytrynowa.