niedziela, 17 lutego 2013

Mydelniczka

Tym razem mydelniczka, stworzona z czysto praktycznych potrzeb :)  Jestem zdecydowaną zwolenniczką mydeł w kostce. Dzięki kwiatkom mydło "nie ucieka" z mydelniczki. Dzięki dziurkom pośrodku może odpływać woda. Przetestowałam w 100 %.


sobota, 9 lutego 2013

Ceramika od kuchni

Zmienił się trochę wygląd bloga, a sprawiły to czyjeś zdolne ręce (tym razem nie moje...) :)
Dziś trochę pracownianych fotek. Tworzenie ceramiki, to kilkuetapowy proces. Zanim jakiś ceramiczny przedmiot powstanie, trzeba go najpierw...wymyślić. No, przynajmniej ja od tego zaczynam :) Kiedyś kartki z moimi pomysłami znajdowałam w pokoju na każdym kroku. Czasem ginęły w niewyjaśnionych okolicznościach (odkurzacz...?). Dziś staram się rysować swoje pomysły w zeszycie. Dzięki temu wszystko mam w jednym miejscu. Weny na pewno nie brakuje :) Właściwie można pominąć etap wymyślania i iść na żywioł, co jest też przyjemne i pewnie bardziej spontaniczne. Ale czasami zrobienie pewnych przedmiotów trzeba przemyśleć. Później formujemy wymyślony wcześniej przedmiot. Tu technik jest wiele, od ręcznego modelowania, używania gotowych form po modelowanie na kole. Wszystko zależy od tego, co chcemy stworzyć. Następnie przedmiot suszymy. I to chyba trwa najdłużej. Bywa, że od tygodnia do dwóch tygodni. Szybkie suszenie nie jest wskazane, ponieważ glina może wówczas pękać. Poniżej misa, która trochę pękła przy suszeniu (niestety nie wszystko da się uratować). Na tym etapie można też jeszcze oszlifować ostre krawędzie przedmiotu.



Po całkowitym wysuszeniu wypalamy przedmiot w piecu do wypału ceramiki. Jest to pierwszy wypał na biskwit. Glina zyskuje wówczas swoją trwałość.

Patera wypalona na biskwit.


Teraz można przedmiot poszkliwić i ponownie wypalić. Na pewno ominęłam kilka ważnych szczegółów dotyczących każdego etapu. Osobiście lubię uczyć się w praktyce, a tworzenie ceramiki na bieżąco weryfikuje wszystkie teorie na ten temat. I właśnie ta nieprzewidywalność jest najciekawsza :)


sobota, 2 lutego 2013

Skorupa

Skorupa :) Zrobiona z potrzeby stworzenia czegoś, co pełniło by funkcję miseczki takiej np. na orzeszki. Niby wygląda niepozornie, ale spełnia doskonale swoje funkcje :)


 

Hiacynt zakwitł :) Pachnie obłędnie w całym domu, jeszcze obłędniej wygląda, zwłaszcza, że zima wróciła i za oknem znowu sypie śnieg :)





sobota, 26 stycznia 2013

Talerz z czerwonej gliny


Od wczoraj intensywnie "czyszczę" mój komputer i prawie umknęło mi to zdjęcie - talerz z czerwonej gliny, z koronkowym wzorem wypełnionym angobą. Szkliwiony transparentnym szkliwem. 



Za oknem trochę zimowo (-10 st.C brrrrr...) i ciągle sypie śnieg. Ale mój hiacynt raczej nie zdaje sobie z tego sprawy i postanowił zakwitnąć :)




niedziela, 20 stycznia 2013

Podstawka pod świece

Podstawka pod świece, zdobiona szablonem z ornamentem. Wykonana z jasnej szamotowej gliny. Szkliwiona ciemno-niebieskim szkliwem z białymi drobinkami, wyglądającymi jak gwieździsta noc :)

niedziela, 13 stycznia 2013

Podstawki pod kubki

Kolejne "wykopane" z czeluści mojego komputera zdjęcie :) Podstawki pod kubki wykonane wieki temu :) Szkliwione butelkową zielenią (mam jakiś sentyment do tego szkliwa...). Mogą również pełnić funkcje dekorów.



niedziela, 6 stycznia 2013

Czerwona patera

Grudniowa przerwa w pracowni dobiegła końca, więc pora wziąć się "ostro" do pracy. Na razie udało mi się zrobić "ślimakową" miskę z czerwonej gliny. Miska się suszy, więc nie zrobiłam jeszcze zdjęć. Poniżej zdjęcie zapomnianej przeze mnie patery, odkopanej niedawno w moim komputerze. Kto wie co jeszcze w nim znajdę...:)